PsychologiaWysokie technologie

„Mamo! Nudzę się…” – To dobrze! Bo nuda też jest dziecku potrzebna!

Jeszcze kilka lat temu dzieci doświadczały stanu, jakim jest nuda. Naturalne jest to, że pojawia się nuda, a nawet jest ona bardzo potrzebna, aby pobudzić kreatywność. Obecnie dzieci często mają wypełniony czas przez różne dodatkowe zajęcia, albo w zasięgu ich ręki znajdują się różnego rodzaju „przeszkadzacze” (smartfon, tablet itp.), przez które owej nudy nie odczuwają.

Dlaczego nuda może pozytywnie wpływać na rozwój dziecka?

Dziecko, kiedy nudzi się, zmuszone jest do tego, by wymyślić sobie jakieś interesujące zajęcie. Dzięki temu rozwija się jego wyobraźnia i kreatywność. Nuda pozwala dziecku na poszukiwanie takiego sposobu spędzania czasu, który będzie dla niego przyjemny. Nuda bywa także twórcza, ponieważ dziecko szuka możliwości, w jaki sposób może się jej pozbyć. W obecnych czasach dzieci bardzo często są wręcz bombardowane i przestymulowane ilością bodźców i dodatkowych zajęć. Tymczasem dziecko, jak każdy z nas, potrzebuje czasem też po prostu odpocząć, wyciszyć się.

Nie pozwólmy, by dzieci straciły dzieciństwo!

Zapewne często zdarza Ci się usłyszeć od dziecka „Mamo, ale ja się nudzę!”. Słysząc od dziecka taki komunikat, wielu z nas czuje presję, ale niepotrzebnie. Wcale nie musimy od razu szukać dziecku gotowych rozwiązań i pomysłów. Możemy pozwolić dziecku na chwilę nudy i wspierać je w radzeniu sobie z tym stanem. Przecież do tego, by fantastycznie się bawić, dziecko nie potrzebuje ani drogich zabawek, ani wysokich technologii. Nuda jest rewelacyjnym punktem wyjścia do tego, by zacząć działać i nauczyć się samodzielnego planowania czasu. Czasem wystarczy koc, poduszka i kilka krzeseł do tego, by zbudować sobie namiot lub bazę.

Oczywiście możemy zaproponować wspólne spędzenie czasu – czytanie książki, zabawę klockami, układani puzzli czy grę w planszówkę i dzięki temu zapewnimy dziecku poczucie bliskości i wzmocnimy nasze relacje. Wspólne pieczenie lub gotowanie, to również doskonałe połączenie przyjemnego z pożytecznym. Dla dzieci to świetna zabawa, ale często również oswajanie się z nowymi produktami żywnościowymi, ich fakturą i konsystencją, poznawanie nowych smaków.

Naszą misją, powinno być przywrócenie dzieciom zabawy. Chodzi tu zwłaszcza o przejście z trybu siedzącego na czas zabawy, jednocześnie zapewniając dziecku dobrej jakości sen.

Czy smartfon lub telewizor jest lekiem na nudę?

Niestety coraz częściej obserwujemy, że tradycyjna zabawa nie jest dla dziecka tak atrakcyjna, jak smartfon, który daje wiele możliwości, a szybko zmieniające się w nim obrazy zatrzymują na dłuższą chwilę uwagę dziecka. Przecież korzystając ze smartfona nie ma czasu na nudę!

Kiedyś telefony służyły wyłącznie do dzwonienia. Obecnie coraz częściej rodzice i opiekunowie w trakcie zabawy z dzieckiem wyciągają smartfona i tym samym dają dziecku gotowe rozwiązanie, by nie odczuwało nudy. Pamiętajmy jednak, że korzystanie z wysokich technologii zamyka dziecko w wirtualnym świecie i jednocześnie ogranicza je zmysłowo i poznawczo. Podczas oglądania telewizji czy korzystania z urządzeń typu tablet lub smartfon wykorzystywany jest głównie narząd wzroku, który jest wówczas niezwykle „nadwyrężany”. Tymczasem dziecko potrzebuje doświadczać świat wszystkimi zmysłami, musi dotknąć, zobaczyć, poczuć, powąchać. Rodzice i opiekunowie, którzy w sposób świadomy podchodzą do korzystania z wysokich technologii przez dzieci, często słyszą bezpodstawne twierdzenia na przykład „Twoje dziecko będzie zacofane, ponieważ nie dajesz mu dostępu do nowoczesnych technologii”. Co więcej, niektórzy dorośli nawet szczycą się tym, że „ich 2-latek lepiej obsługuje smartfona niż niejeden dorosły”. Czy aby na pewno jest to powód do dumy? Niestety często jesteśmy świadkami tego, że dziecko nie potrafi jeszcze chodzić, nie potrafi mówić, ale doskonale radzi sobie z obsługą technologii. Często nawet dochodzi do sytuacji, w których dziecko staje się niejako nauczycielem dorosłego i ekspertem w zakresie nowoczesnego sprzętu.

Dziecko najpierw powinno opanować podstawowe umiejętności, a dopiero później może wkroczyć w wirtualny świat. Według najnowszych wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia[2] (WHO) z 2019 roku, dzieci mogą być wprowadzone w świat technologii dopiero około 3. roku życia i to pod ścisłym nadzorem rodziców. Mózg dziecka musi dojrzeć i nauczyć się określonych sprawności językowych i motorycznych. Dopiero na późniejszym etapie dojrzałości jest gotowy, aby posługiwać się wysokimi technologiami.


Bibliografia

  1. Mistal P. Na co uważać, gdy dziecko uczy się mówić?, Lublin, 2019.
  2. To grow up healthy, children need to sit less and play more, https://www.who.int/ (dostęp: 3 kwietnia 2021 r.)

Skomentuj artykuł

Paulina Mistal
Absolwentka studiów magisterskich na kierunku Logopedia z audiologią na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Obecnie doktorantka tymże uniwersytecie. Od 2018 roku sekretarz Polskiego Towarzystwa Logopedycznego Oddziału Lubelskiego. Uczestnik licznych konferencji naukowych zarówno jako prelegent, jak i słuchacz. Organizatorka wielu akcji społecznych mających na celu uświadamianie o wpływie wysokich technologii oraz produktów, które wpływają negatywnie na rozwój dzieci. Założycielka portalu Pani Logopedyczna. Na co dzień praktyk.